
*
Odchodzący 2009 r nasza hodowla pożegnała w "zwiększonym składzie" . 
Maluchy szybko
rosną i zawładnęły naszym
ogr
odem. Uwielbiają wygrzewać
się na
betonowych pustakach i obgryzać i tak nieliczne kwiaty. Pani zadecydowała, że w domu zostanie jedna ze złotych suczek -
Etna.

* W
czerwcu 2009 r dołączył do naszej gromadki kolejny dorosły piesek. Pani
kupiła piękną suczkę rasy Papillon o imieniu
Miu Miu Milusia. Milka –
bo tak wołamy na tego małego, wesołego urwisa – zawładnęła sercami
wszystkich domowników.
* Początek
roku 2009 nadal nie był dla nas przyjazny. W lutym zachorował mój
Azizek. Długo walczył
z chorobą. Pani i Pan zabierali go na różne
badania. „Wciskali” leki i jedzenie. Kiedy wrócił od weterynarza z
Wrocławia, z całą gamą nowych leków mieliśmy nadzieję, że mu pomogą.
Niestety choroba zwyciężyła i Aziz odszedł za Tęczowy Most. W domu
zrobiło się smutno i pusto.


* 7
grudnia 2008 r. urodził się w naszej hodowli kolejny miot dogów. Tym
razem to ja urodziłam śliczną czarną córeczkę. Pani nadała jej imię
Demeter. Tatą malutkiej suni jest BACHUS
MYŚLIWI WODANA Great Dane.


* W
sobotę w połowie września 2008 moja Pani z Panem pojechali po nową
suczkę. Wrócili do domku z kolejną malutką Papillonką o imieniu
Schenna. Rodzicami tego słodkiego maleństwa są: ojciec: XANDRO-BOY
vom Cavalierchen , matka: HOLLY Małe a Ciesz


Moja Pani nadała im imiona na literę
„B”. Piesek Baszkir pojechał do nowego domu koło Warszawy i
tam otrzymał imię Baster.
W
październiku
2006 r zaczął się najważniejszy okres mojego życia. Czekałam na narodziny moich
pierwszych szczeniaków. Urodziły się 2 grudnia : 6 piesków i 1 suczka. Ojcem ich jest Kampari. Po kilku tygodniach maluchy pojechały do swoich nowych domów a ja i moja Pani bardzo za nimi tęsknimy.





*
Pewnego
sierpniowego dnia do hodowli, gdzie mieszkałam, przyjechało jakieś
małżeństwo i zaczęli się nam przyglądać, a my im. Po tym zapoznaniu
zapakowali mnie do samochodu 
